Porcelanowy „zestaw kominkowy”.

W noc taką jak ta, gdy nadszedł czas na nostalgię lub psikusy Halloween,
nieco na przekór zaawansowanej jesieni i galopującej szarości,
poruszę temat kwiatów ,
bądź co bądź zwiastunów nadchodzącej wiosny,
bądź co bądź najczęstszych inspiracji artystów malarzy porcelany.

Dziś jednak nie o zdobieniu , a o pomysłach na to, by kwiaty jak najdluzej żyły, by po prostu z nami były,
o pomysłach, które ukradkiem prześledzić można w gablotach muzealnych, tych gablotach daleko za figurkami, naczyniami pospolitymi o użytku oczywistym.

Naczynia przyjazne kwiatom nazywane są mniej lub bardziej zwięźle
naczyniami na cebulę lub naczyniami do kwiatów cebulowych.

W tym miejscu przyznać należy jednak, że te dwa określenia znacznie się od siebie różnią. Kulinaria i wrażenia estetyczne te cóż … razem spotkać możemy jedynie na talerzu

Niezależnie od brzmienia opisów, przeznaczenie było jedno.
W XVIII wieku w szczególności we Francji zapoczątkowano modę na naczynia kominkowe przeznaczone do prezentacji kwiatów cebulowych.
Wspomniałam, że w szczególności, gdyż tego rodzaje naczynia spotkać można także w innych regionach Europy, w tym w rewirach zachodniej Szwajcarii (Nyon). Nie mniej jednak to w literaturze francuskiej spotykam najczęściej prezentację tego typu nauczyń w wydaniu ceramicznym.

Zastosowanie było dość proste

Do naczynia takiego nalewano wodę lub umieszczano w nim niewielką ilość gleby nasączonej wodą i wsadzano cebulki tulipanów lub hiacyntów.

Byłoby nietaktem wobec natury nie wspomnieć o znaczeniu wybranych i cenionych w XVIII wieku gatunków kwiatów cebulowych.

Hyacinthus Orientalis , pospolity hiacynt ogrodowy, pierwotnie był dzikim kwiatem w Azji Mniejszej, a okazy po raz pierwszy przywieziono do Europy Zachodniej w XVI wieku. Od drugiej połowy XVII do połowy XVIII wieku, komercyjna uprawa hiacyntu przyniosła ogromną różnorodność gatunku.
Stał się popularnym i pożądanym kwiatem „na salonach”, co nie umniejsza
znaczenia innym kwiatom cebulowym, jakim są tulipany.

Ogrodowe tulipany (a dokładniej: mieszańce z grupy Tulipa gesnerana) kojarzą się nam nieodmiennie z XVII-wieczną Holandią, choć pochodzą z Azji Mniejszej, a ich „oszałamiająca kariera” w zachodnioeuropejskich ogrodach rozpoczęła się w połowie XVI wieku.

Na zdjęciach prezentuję :

  1. porcelanowy „zestaw kominkowy”, składający się z naczyń przeznaczonych do prezentacji kwiatów cebulowych. Jest to jedno z arcydzieł szwajcarskiej osiemnastowiecznej porcelany Nyon (koniec XVIII wieku). Stanowi także jedyny znany dotychczas przykład wybryków w repertuarze fabryki. Moda na chinoiserie i motywy egzotyczne w XVIII wieku spowodowała odrodzenie malarskiego gatunku singie, polegającego na przedstawianiu małp naśladujących ludzkie postawy i czynności, najczęściej w perspektywie satyrycznej.
    Malarz inspirował się dwiema rycinami niemieckiego artysty Johanna Gottlieba Riedela (1724-1784), który był rytownikiem i malarzem na porcelanie, zwłaszcza w Miśni. W latach 1759-1779 kierował warsztatem malarskim w fabryce w Ludwigsburgu w Badenii-Wirtembergii.
  2. ceramiczne naczynie do kwiatów cebulowych – Strasburg XVIII wiek w motywach kwiatów i purpurowo czerwonej charakterystyczniej farbki
  3. …pozostawiam refleksję nad pięknem i podsuwam pomysł, być może, na możliwości ekspozycyjne kwiatów cebulowych z jednoczesnym podziękowaniem dla wytrwałego czytelnika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *