Miśnia 1725-1730 r. Pojemnik na susz herbaciany zdobienie Christian Friedrich Herold technika Schwarzlot

1,500.00

  • PLN: 6,451.95zł

Miśnia
Königliche Porzellan-Manufaktur
Naczynie do herbaty ze scenami portowymi w technice Schwarzlot
Ok. 1725–1730

Bardzo ciekawy, rzadko spotykany na rynku antykwarycznym
sześciokątny pojemnik na herbatę z cylindryczną szyjką i płaską pokrywką został skopiowan dla porcelany Böttgera z ówczesnych sreber już w 1715 roku przez drezdeńskiego złotnika Johanna Jacoba Irmingera i pozostał standardowym modelem pojemników na susz herbaciany w serwisach do około 1730 roku. Pojemnik posiada starannie wytoczony w późniejszym czasie dekielek.

Dekorację przypisuję Christianowi Friedrichowi Heroldowi (1700–1779), działającemu w ramach pracowni malarskiej manufaktury kierowanej przez jego krewnego Johanna Gregoriusa Höroldta (1696–1775).
Herold, przyjęty do manufaktury w 1725/1726 r., specjalizował się właśnie w malowaniu portowych krajobrazów i scen kupieckich.

Ponieważ malarze manufaktury nie sygnowali swoich prac, atrybucję Heroldowi opiera się na zachowanej sygnowanej przez niego tabakierce, w oparciu o którą porównawczo przypisuje mu się inne, niesygnowane dzieła o zbieżnym stylu figur i pejzażu. Bardzo podobna „Teedose” znajduje się np w Muzeum od Art & Gardens na Florydzie. Innym przykładem i zarazem potwierdzeniem atrybucji zdobień przypisanych Heroldowi jest dzbanek do herbaty o niemal identycznej dekoracji, znajdujący się w Bawarskim Muzeum Narodowym.(cyt. z katalogu „Dekor: Christian Friedrich Herold, Porzellanmanufaktur Meißen”, “Datierung: um 1725/1730”.

Na białym tle korpusu, w polach wyznaczonych złoconymi żebrami, rozmieszczone są monochromatyczne sceny portowe – widoki nadmorskie ze statkami kupieckimi na redzie, sztafażem postaci w strojach z pierwszej połowy XVIII w. (kupcy, dokerzy przenoszący bale i baryłki), zabudowę nadbrzeżną oraz charakterystyczną, samotną okrągłą wieżą obronną – porośniętą bluszczem, ze stożkowym dachem krytym dachówką, kominkiem i chorągiewką na szczycie. Kompozycje uzupełniają stylizowane drzewa o ciemnym, pierzastym listowiu, “kędzierzawe” obłoki oraz ptaki na niebie – elementy typowe dla marynistycznej konwencji graficznej XVII w. (holenderskiej i włoskiej), która stanowiła wzorcowe źródło dla malarzy miśnieńskich tego okresu.
Motywy są typowe do rycin używanych w tym okresie w Miśni (Ryciny m.in. z kręgu Reiniera Noomsa i Stefana della Belli). Nie stanowią one jednoznacznej kopii, lecz są indywidualną interpretacja artysty.

Na uwagę zasługuje też starannie naniesione złocenie. Uzyskanie złotej powłoki o połysku lustra wymagało skomplikowanego procesu technologicznego, obejmującego przygotowanie odpowiedniej złotej farby, nanoszenie jej na powierzchnię porcelany, a następnie wypalanie i polerowanie.

Polerowanie złocenia stanowiło integralny etap dekoracji naszkliwnej w XVIII wieku i pozostawało ściśle związane zarówno z techniką nakładania złota, jak i z późniejszym rytowaniem ornamentu. Proces ten wykonywano po wypale muflowym, w temperaturze około 600–-650°C, kiedy warstwa złota była już trwale związana ze szkliwem porcelany, lecz zachowywała charakterystyczną, lekko matową lub satynową powierzchnię. Dopiero zabieg mechanicznego wygładzenia nadawał jej intensywny połysk i jednolitość optyczną.
Polerowanie złoceń przeprowadzano bezpośrednio po całkowitym wystudzeniu obiektu. Decydujące znaczenie miały bowiem warunki powierzchniowe: złoto musiało być wolne od kurzu, tłuszczu i śladów dotyku. Zabrudzenia organiczne, nawet niewidoczne gołym okiem, mogły powodować nierównomierny połysk oraz lokalne zmatowienia. Z tego względu przed przystąpieniem do polerowania powierzchnię delikatnie oczyszczano miękką tkaniną lub suchym pędzlem, unikając jednak intensywnego tarcia, które mogłoby osłabić warstwę złota.
Podstawowym narzędziem do polerowania był kamień agatowy (niem. Achatstift), osadzony w drewnianym trzonku, zwany dawniej „zębem polerującym”. Agat, jako minerał o wysokiej twardości i bardzo gładkiej strukturze, pozwalał na precyzyjne wygładzanie złota bez jego rysowania.

Dekoracja porcelany miała charakter indywidualizujący, a ostateczny wygląd każdego obiektu, różnice w natężeniu połysku, w grubości warstwy złota, w sposobie prowadzenia linii ornamentu wskazują, na to że każdy egzemplarz pozostawał w istocie jednostkowym dziełem. Złocenie podnosiło rangę przedmiotu, akcentowało jego ceremonialność i wzmacniało jego status jako obiektu luksusowego.

Naczynie posiada złoty naszkliwny numer malarski (Goldmalernummer), odczytywany jako “23” (możliwe też odczytanie zbliżone do “28”/“83” ze względu na znaczne zatarcie złota) oraz częściowo wytarte kobaltowe miecze miśnieńskie. Na spodzie naczynia widnieje również wyryty znak produkcyjny „Z”
typowy dla znaków warsztatowych, stosowanych w Miśni do wewnętrznej kontroli produkcji.

wysokość wraz z dekielkiem 12,5 cm
sam pojemnik 10 cm