Relacja z poszukiwań i ciekawe zaułki poznawcze.
Każdy kolekcjoner poszukuje swojego „Świętego Graala”
Nieskromnie przyznam, moich „świętych” jest więcej, co sprawia niemały tłok w priorytetach.
Jednym z nich jest brązowa kamionka böttgerowska.
Na drodze kolekcjonera czają się jednak pułapki i czasem miłe niespodzianki, a droga do poznania historii przedmiotów bywa zaskakująca.
Dziś mało kto wie, że w 1713 roku pruski minister Friedrich von Görne założył fabrykę porcelany w Plaue w regionie Havelland, która przez pewien czas poważnie konkurowała z manufakturą porcelany w Miśni, i która była zaledwie trzy lata starsza.
Była nią manufaktura kamionkowa w Plaue (Hawela) 1713-1730, w której to w 1713 roku podjęto próbę produkcji prawdziwej białej porcelany w istniejącej fabryce fajansu, wzorując się porcelanie miśnieńskiej. Wielką nadzieją na powodzenie produkcji był Samuel Kempe, robotnik fabryczny, który uciekł z Saksonii i wcześniej pracował w laboratorium Tschirnhausa i Böttgera. Pomimo tego, że Kempe nie posiadał niezbędnej wiedzy fachowej, firmie udało się w stosunkowo krótkim czasie odtworzyć czerwoną kamionkę, którą po raz pierwszy wynalazł i wyprodukował Böttger.
Ciekwostką jest to, że August Mocny, który widział niektóre egzemplarze z manufaktury na Jarmarku Wielkanocnym w Lipsku w 1715 roku, chwalił jej „czystą robotę” i w 1715 roku prowadził negocjacje z założycielem Friedrichem von Görne w sprawie nabycia firmy Plaue.
Johann Friedrich Böttger miał jednak odmienne stosunek do konkurenta. Jako wynalazca czerwonej kamionki i białej porcelany w swoim raporcie do Króla Augusta skrytykował jakość konkurencji, a jej naczynia określił jako toporne, niemodne i nie nadające się do precyzyjnego polerowania.
Böttger zamierzał tą pogardliwą oceną odwieść króla od planu przejęcia manufaktury i tym samym wyeliminować potencjalnego rywala.
Wyroby z Miśni przewyższają kamionkę z Plaue zarówno pod względem jakości ceramiki, jak i formy oraz artystycznego wzornictwa. Warto jednak zaznaczyć, że już w pierwszych latach istnienia miśnieńskiej manufaktury dynamicznie rozwijał się rynek konkurencji i rywalizacji.
Wygrał silniejszy rzec by można naturalną metodą selekcji. Plaue przetrwała tylko do 1730 r.
Powstaje pytanie czy jedynie kamionka böttgerowska może być „Świętym Graalem” kolekcjonera porcelany ?
Zdecydowanie można tą listę celów rozszerzyć.
Na zdjęciach dla porównania przedstawiam kamionkę Plaue (unikatowy spotkany przeze mnie serwis do kawy, kilka przykładów zaczerpniętych z busskompas.de – pierwsze 4 zdjęcia oraz wyroby böttgerowskie – 4 ostatnie zdjęcia.
widać różnicę ?







