Naczynka do kuracji oczu

Porcelanowe naczynia do płukania oczu – ciekawostka niepozornego maleństwa.
Ilu z nas zamiast oka wsadziłoby w nie jajko ?
Kto na pierwszy rzut oka pomyślałby o oczach ?
Nie jest to takie oczywiste 😉

Otóż….

Już w starożytności chore oczy przepłukiwano specjalnymi roztworami naparu ziół, roztworami soli lub po prostu wodą. Początkowo służyły do tego małe naczynia, ale nie były dostosowane do anatomii oczodołu.

Pierwsze udane próby produkcji takich naczyń miały swój początek w XVIII wieku. Płukanki do oczu w tamtych czasach oparte były głównie na znanych właściwościach ziół i chemii.
Takimi właśnie płukankami napełniano porcelanowe naczynia do przemywania oczu.
Napełniano je ciepłym roztworem, przykładano ściśle oko, odchylano głowę i płukano oczy, szybko przy tym mrugając.

Praktyki te były popularne jeszcze w pierwszej połowie XX wieku, w drugiej połowie stulecia, w dobie spopularyzowanych zakraplaczy do oczu, ich zastosowanie znacznie zmalało, a porcelanowe naczyńka zastąpiono szklanymi i plastikowymi.

Rzadkością antykwaryczną są naczynia sygnowane i artystycznie zdobione. Zazwyczaj była to produkcja masowa mniejszych wytwórni, gdzie zwracano uwagę nie tyle na zdobienia, co na funkcjonalność. Te zdobione były przeznaczone dla wyższych sfer i użytkowników bardziej wymagających, którym płukanie oczu należało umilić czymkolwiek więcej niż naparem.

Na zdjęciu prezentuję osiemnastowieczne przykłady obecne w muzeach manufaktur :

  1. Fulda
  2. Höchst
  3. Nyon
    oraz naczyńko należące do mojej kolekcji, sygnowane miśnieńskimi mieczami z pierwszej połowy XX w.

Jako anegdotę dodam, że czasem spotykałam się z pomysłowymi zastosowaniami tych naczyń wśród nieświadomych ich posiadaczy. Okazuje się, że ich kształt kojarzony był z naczyniami do jajek, tyle że jedynie przepiórczych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *