









O czym myślał właściciel niebieskiej kreski na tym kawałku porcelany ?
Jak bardzo starał się zachować proporcje, przemyślany układ orientalnego stylu (?)
Wszak on pierwszy nakreślał układ przestrzeni, którym podążał malarz ceglastej i złotej farbki.
Czy lubił swoją pracę ? A może była tylko akordem do późnych godzin ?
Był jedynym żywicielem rodziny i ciężko pracował na jej utrzymanie ?
Może był młodym „malarzem niebieskim”, którego marzeniem było opanowanie sztuki bardziej wymagających złoceń ?
Jest połowa XVIII wieku
Młoda jeszcze Cesarska Manufaktura w Wiedniu
po pierwszych trudnościach finansowych wpisuje się w historię wiodących europejskich producentów porcelany.
Nie przemija fascynacja dalekim wschodem, którą zapoczątkowała Królewska Manufaktura w Miśni.
Z zachodu przychodzą wpływy francuskie i słynne scenki Watteau, doskonali się styl kwiatów europejskich nadal chętnie przedstawianych w towarzystwie robali. W Miśni kwitnie konkurencja, a w Europie nastroje wojenne.
i czas zatrzymuje się na tej małej czarce i spodeczku w stylu imari.
To fascynujące jak wiele mogą dokonać trzy kolory. Kobalt (niebieski), ceglasta czerwień i złoto, to klasyczne połączenie wg stylu Imari.Bo tym jest właśnie styl imari.
…więc oto
mam zaszczyt przedstawić Państwu
uroczy komplet – czarkę i spodek z Manufaktury Cesarskiej Wiedeńskiej
z okresu 1749-60
Na spodzie widnieje oznaczenie charakterystycznej tarczy wiedeńskiej, oznaczeń produkcyjnych wycisk w postaci cięć „Z” („N“ ?) prawdopodobnie oznaczających masę przedmiotu i wycisk „O“ – oznaczenie formierza Dionysiusa Polliona szefa produkcji form do lat 70-tych XVIII wieku.
Na zdjęciach znajdziecie również przykład naśladowanej przez Wiedeń czarki japońskiej , która do złudzenia przypomina zamysł zdobniczy na naszym komplecie
(źródło zdjęcia z czarki japońskiej z shrangrila.antique.com).
Genialne połączenie dwóch skrajnie odległych a jakże podobnych produkcji.
i w tym miejscu nasuwa się jeszcze jedno pytanie ..
Kim byly pokolenia, dzięki którym przetrwał ten kruchy przedmiot ?
Czyż nie udziałowcami w przedsiewzieciu „wiedeński unikacik” (?)
Przez tyle rąk przeszła i przez wiele może jeszcze przejdzie
oto jest właśnie historia..
Czarka była częścią ekspozycji w Muzeum Pałac Saski w Kutnie i należy do mojej kolekcji.