







Motywy kwiatowe w wykonaniu Josepha Jakoba Ringlera – Ludwigsburg XVIII w.
Podobno, kiedy spotykamy kogoś pierwszy raz, decydujący o dalszej znajomości jest efekt pierwszego wrażenia w pierwszych dziesięciu sekundach spotkania.
Tak też i było tym razem, lecz rzecz się działa przy spotkaniu z porcelaną. Moje pierwsze 10 sekund było błyskawiczną intuicją graniczącą z pewnością, by zastosować starą i sprawdzoną zasadę poszukiwacza skarbów „bierz i uciekaj” inaczej mówiąc „zapłać i zabierz pospiesznie do domu” 🙂.
Zapłaciłam i oddaliłam się z miejsca zdarzenia, a potem przeszłam do etapu „upewniania się”.
Etap ten to docieranie do pięter książek, pokładów czasopism i tysięcy zdjęć w komputerze. Gdzieś na szarym końcu znajduje się tu wyszukiwarka google, która często jedynie wyznacza kierunek poszukiwań.
Intuicja mnie nie myliła, trafiłam prawdopodobnie na dzieło samego mistrza pędzla i zarządcy manufaktury w Ludwigsburgu. Rzecz niebywała, unikatowa i nieco trudna do oceny, bo i ile łatwiej nam nazwać z imienia i nazwiska malarza np scen batalistycznych czy innych motywów sytuacyjnych, o tyle w przypadku kwiatów jest to już zdecydowanie trudniejsze.
Kim był Joseph Jakob Ringler ?
ur.odzil się w 1730 r. w Wiedniu, a swój żywot dopełnił w 1804 r właśnie w , w Ludwigsburgu. Był kluczową postacią w rozprzestrzenianiu europejskiej produkcji porcelany.
W 1759 roku został powołany na drugiego dyrektora nowo założonej Ludwigsburg Porcelain Manufactory przez księcia Karola Eugena z Wirtembergii. Pod jego kierownictwem zakład rozwijał się szybko, nawet mimo problemów z surowcami i drewnem. Na wykładach i na samej wystawie porcelany w Muzeum Pałac Saski w Kutnie prezentujemy wraz z Anna Goździkowska przykłady trudności z jakimi borykała się manufaktura.
Nie było łatwo, ale było warto, gdyż spuścizna manufaktury pozostawiła świadectwo wybitnej myśli artystycznej i zręczności rąk artystów form i zdobienia, w licznych naczyniach i figurkach z porcelany.
W tym miejscu należy wspomnieć, że w manufakturze pracował i znany był ze zręcznego pędzla inny mistrz malarstwa Gottlieb Friedrich Riedel, który jedynie w detalach odróżniał się w swoich dziełach od wspomnianego wyżej Josepha Jakoba Ringlera. Ci dwaj malarze byli wiodący pod względem jakości i zręczności wykonania, choć nie to było wyłącznym ich zajęciem.
Ringler przez długi czas zarządzał manufakturą, łącznie z przynależnym działem fajansu; Oprócz funkcji głównego malarza.
Co decyduje o tym, że na ścieżce moich poszukiwań zidentyfikowałam moje naczynia na zdobione przez Ringlera ?
Są to wyjątkowo luźne zaprojektowane kwiaty często tulipany, które są głównym centralnym motywem. Kwiaty sprawiają wrażenie zwiewności, detale przedstawione są z dbałością o szczegóły nawet w pojedynczych gałązkach kwiatów.
Główny kwiat czy to róża, petunia czy tulipan, nie jest obarczony wrażeniem ciężkości, tak jak to miało miejsce w przypadku dzieł Riedela. Róże, petunie, kiście kwiatów w wykonaniu Riedela były masywne, ciężkie, zamknięte i skierowane najczęściej ku dołowi,
Bukiety w wykonaniu Ringlera (na poniższych przykładach) np róże, piwonie, chryzantemy mają formę rozkwitu, głębi, wrażenie trójwymiarowości.
Jest to śledztwo na podstawie znaków szczególnych, gdzie nie złapano na gorącym uczynku sprawcy, a jesteśmy prawie pewni, że to jednak właśnie ten.
Dotychczasowe badania ekspertów niemieckich na obiektach w muzeach czy tych na rynku antykwarycznym oparte są na porównywaniu cech wspólnych kwiatów na porcelanie i kwiatów na rycinach podpisanych przez Ringlera, a i tu opinie się różnią.
Poniżej na zestawieniach podjęłam próbę porównania wrażeń odbiorcy kwiatów Ringlera i innych mniej znanych malarzy w Ludwigsburgu.
Głębia, lekkość, zwiewność, trójwymiarowość, precyzja. To są właśnie te cechy malarstwa, odróżniające jednych od drugich.
Dzieła Ringlera należą do rzadko spotykanych. W muzeum Porcelany w Ludwigsburgu wydzielono odrębne witryny poświęcone właśnie jego twórczości.
Z tą nutą kwiecistości i głębi przekazu pachnących formą motywów, pragnę przypomnieć – dziś mamy piątek, piątunio i wielu z nas ma perspektywy weekendowego odpoczynku w ogrodach i w kwiatach „na żywo”.
Życzę wszystkim udanego weekendu. Być może niektórych z Was zainspiruję do poszukiwania w swoich zbiorach i na ryneczkach charakterystycxnych kwiatów Ringlera.
