Technika złoceń – XVIII w.

Szczególnie efektownym elementem dekoracji porcelany miśnieńskiej były złocenia. Ich wykonanie wymagało skomplikowanego procesu technologicznego, obejmującego przygotowanie odpowiedniej złotej farby, nanoszenie jej na powierzchnię porcelany, a następnie wypalanie i polerowanie. Po wypale dekoracje złocone były często dodatkowo opracowywane poprzez rytowanie, co nadawało im charakterystyczny połysk oraz precyzyjny rysunek ornamentu. 

Analiza źródeł historycznych wskazuje jednoznacznie, że złocenie porcelany w XVIII wieku było złożonym procesem chemiczno-metalurgicznym i manualnym, wymagającym wysokiej specjalizacji. Przygotowanie farby złotej obejmowało zarówno metody amalgamacyjne z użyciem rtęci, jak i procesy chemicznego rozpuszczania złota w wodzie królewskiej oraz jego ponownego wytrącania. Ostatecznym celem tych zabiegów było uzyskanie złota w postaci niezwykle drobnej frakcji, zdolnej do równomiernego rozprowadzenia na powierzchni szkliwa.

Źródła potwierdzają również znaczenie dodatków stabilizujących i wiążących, takich jak bizmut czy sal tartari (kamień winny (tartar) -osad krystaliczny odkładający się w beczkach z winem), których obecność warunkowała przyczepność warstwy metalicznej do zeszklonej powierzchni porcelany.

Polerowanie złocenia stanowiło integralny etap dekoracji naszkliwnej w XVIII wieku i pozostawało ściśle związane zarówno z techniką nakładania złota, jak i z późniejszym rytowaniem ornamentu. Proces ten wykonywano po wypale muflowym, w temperaturze około 600–650°C, kiedy warstwa złota była już trwale związana ze szkliwem porcelany, lecz zachowywała charakterystyczną, lekko matową lub satynową powierzchnię. Dopiero zabieg mechanicznego wygładzenia nadawał jej intensywny połysk i jednolitość optyczną.

Polerowanie złoceń przeprowadzano bezpośrednio po całkowitym wystudzeniu obiektu. Decydujące znaczenie miały bowiem warunki powierzchniowe: złoto musiało być wolne od kurzu, tłuszczu i śladów dotyku. Zabrudzenia organiczne, nawet niewidoczne gołym okiem, mogły powodować nierównomierny połysk oraz lokalne zmatowienia. Z tego względu przed przystąpieniem do polerowania powierzchnię delikatnie oczyszczano miękką tkaniną lub suchym pędzlem, unikając jednak intensywnego tarcia, które mogłoby osłabić warstwę złota.

Podstawowym narzędziem do polerowania był kamień agatowy (Achatstift), osadzony w drewnianym trzonku, zwany dawniej „zębem polerującym”. Agat, jako minerał o wysokiej twardości i bardzo gładkiej strukturze, pozwalał na precyzyjne wygładzanie złota bez jego rysowania. 

Ostatnim etapem dekoracji złocenia było rytowanie. Na uprzednio przygotowanej powierzchni złoceń następował etap wykrawania wzoru rylcem, stalową igłą lub cienkim dłutkiem (w praktyce: narzędziami z repertuaru złotniczego i grawerskiego), prowadzone płytko, z precyzyjną kontrolą nacisku. Efekt nie polegał na „zdjęciu” złota do białej porcelany (choć i to mogło się zdarzać lokalnie przy mocnym nacięciu), lecz przede wszystkim na nadaniu złotu mikroreliefu: siatki nacięć, kreskowań, łusek, rozet, wici, drobnych „iskrzących” faktur, które inaczej rozpraszają światło niż gładko wypolerowana tafla. W konsekwencji ornament bywa „widoczny” dopiero w ruchu lub pod określonym kątem.

Dekoracja porcelany miała charakter indywidualizujący, a ostateczny wygląd każdego obiektu był nie tylko wynikiem warsztatu złotnika. Różnice w natężeniu połysku, w grubości warstwy złota, w sposobie prowadzenia linii ornamentu wskazują, że każdy egzemplarz pozostawał w istocie jednostkowym dziełem. Złocenie podnosiło rangę przedmiotu, akcentowało jego ceremonialność i wzmacniało jego status jako obiektu luksusowego.

Przykładami przedm

Warto zaznaczyć, że w XVIII wieku w Miśni stosowano również inną dekorację znaną jako tzw. lustro Böttgera, która powstała z udziałem złota. Charakteryzowała się metalicznym połyskiem i iryzującym zabarwieniem. (zdobienie obecne poz. nr….)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *